21.12.16

Sonia


             Sesja rocznej Soni to prezent matki chrzestnej. Dała jej jedną z najcenniejszych rzeczy. Zatrzymane na kadrach wspólne chwile wraz z rodziną. Coś co będzie z nią na zawsze. Powiało patosem ale nic nie poradzę, że tym właśnie jest dla mnie fotografia. Za każdym razem gdy biorę do ręki zdjęcie przenoszę się w przeszłość do tamtej chwili, do wszystkiego co z nią związane. Zapachy, emocje, śmiech lub płacz. Właśnie dlatego zaczęłam fotografować, by móc wracać do tego co minęło już bezpowrotnie. Po drodze pojawiły się również inne motywy ale ten jest zawsze na pierwszym miejscu. Wiem, że nie jestem zbyt oryginalna ale wierzcie mi, ja potrafię spędzić kilka dobrych godzin nad jednym zdjęciem zanurzona na nowo w dniu, w którym zdjęcie było zrobione.

Dobrze, teraz mogę już zaprosić Was do oglądania zdjęć :) Mieliśmy dwa podejścia do zdjęć bo za pierwszym razem przerwała nam burza.

























































No comments:

Post a Comment

Dziękuję!

Powered by Blogger.